Wyrób maratonopodobny – 5km

Wyrób maratonopodobny – 5km
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Wyrób maratonopodobny – 5km

Właśnie 120km stąd około 3 tysięcy biegaczy przygotowuje się do startu Na cztery razy większym dystansie – ja mam swoje małe wyzwanie, bo te duże przerosło mój organizm. Żałuję mocno, że się nie udało i może lepiej, że mnie nie w Warszawie jako widza, bo chyba bym się wkurzył na samego siebie.

W głowie układałem plan na kolejny tydzień przygotowujący mnie do biegnij Warszawo. We wtorek 10km, czwartek 5km, niedziela start, wszystko przy założeniu, że dzisiejszy bieg się uda. Mimo lekkiego rozmasowania nogi wieczorem, rano miałem złe przeczucia.

trening_2009_09_27

Rozgrzewka i start, biegło się ciężko. Starałem się rozluźnić, popracować pochyleniem ciała – to lekko pomogło na podbiegu. Po minięciu 2km powoli zacząłem konać, ból stawał się coraz większy i wiele wysiłku kosztowało mnie, by dobiec do połowy dystanu.

Po drodze miałem dwie przygody z psam. Na początku dystasu (2km) starszy i młodszy kundelek chodzący w samopas, wokół domu z zainteresowaniem obserwowały dziwnego człowieka. Domyślałem się, że czeka mnie mała konfrontacja. Starszy chciał mnie skutecznie pogonić, może nawet uszczypnąć w łydkę, ale młodszy stanął w mojej obronie i zaatakował starszego. Kilometr dalej kolejna przygoda. Młody właściciel wyszedł z dużym pieskiem na smyczy i małym pałętającym się wkoło. Chlopiec popatrzył na mnie i zaraz na małego psa. Wiedziałem, że mnie zaatakuje. I tak się stało. Zrobiłem krok w tył, ale nadal biegł do mnie. Lekko więc kopnąłem go w pysk. Chyba poczuł to, bo tylko chwilę poszczekał, ale już nie wdawał się w pogoń. Całe szczęście, że nic się nie stało.

Po tych emocjach wróciłem do biegania, ból lekko zelżał i tempo miałem wrażenie, że się poprawiło. Wykres koryguje moje odczucia, zwalniałem. Nie potrafiłem się przełamać, żeby kontynuować bieganie. Więc porażka. Nie będzie występu w biegnij Warszawo inne plany też uległy zmianie. Pozostaje robić swoje, umówić się na wizytę u ortopedy.

Dystans 5,62 km w tempie 5:51/km więc biegałem 32:58

Podsumowanie:

Na plus:

brak urazów po przygodach z psami

Na minus:

ból od początku uniemożliwiający bieg
nie pokonanie zamierzonego dystansu 10km
nie wykonanie planu minimum na biegaj warszawo

https://kasior.pl/

about author

admin

related articles